36 pytań do… zakochania

Na ten utwór natchnęłam się gdy szukałam piosenki na nasz pierwszy taniec. Lubię zespoły i utwory, które zahaczają nieco o Indie-rock, folk i pop alternatywny. I między innymi właśnie wśród takich piosenek poszukiwałam tej naszej pierwszej.

Ale dziś w sumie nie o piosence na nasz pierwszy taniec chciałam Wam opowiedzieć, a o pewnym eksperymencie, o którym dowiedziałam się właśnie z teledysku do piosenki „Wildfire” – Seafret.

Eksperyment polegał na tym, że dwoje nieznanych sobie ludzi spotyka się i przez pewien określony czas zadają sobie konkretne pytania po czym przez cztery minuty patrzą sobie głęboko w oczy. Pierwszy tego rodzaju eksperyment został przeprowadzony w 1997 roku w USA przez psychologa dr Athura Arona. Ułożył on 36 pytań, które jego zdaniem znacznie pomagają poznać się i stworzyć fajną relację z drugim człowiekiem. Nie koniecznie musi to być miłość, ale także przyjaźń czy zwykła koleżeńskość.

Wtedy ten pierwszy eksperyment zakończył się sukcesem dla jednej pary, która ostatecznie zdecydowała się na małżeństwo. Także jakaś magia w tym musi być.

Ale wiecie co pierwsze przyszło mi na myśl jak przeczytałam, że jest to eksperyment, że dwoje nieznanych sobie ludzi poznaje się i zakochuje w sobie? Od razu, no w momencie, skojarzyłam to z programem „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Ale eksperyment, o którym dziś Wam piszę, to całkiem co innego. Nie ma w nim żadnego ślubu, ani żadnych wcześniejszych badań by odpowiednio dobrać do siebie osoby. Nawet nie chodzi w nim tylko i wyłącznie o to by się w sobie zakochać.

To po prostu pytania, które mają zbliżyć do siebie dwoje ludzi. Które mają przyczynić się że poznamy kogoś lepiej. Które mają rozwijać nasze relacje, nie tylko te miłosne, ale także te przyjacielskie i rodzinne.

Są to pytania, które wcale nie służą jedynie do robienia eksperymentów i badań. One mają służyć ludziom, mają im pomóc odsłonić się przed drugim człowiekiem.

A pytania są fajne, nietypowe i takie nieoczywiste. Może nie koniecznie warto zadawać je już wszystkie podczas pierwszego spotkania, ale mogą stać się ciekawym tematem do rozmów na kolejnych randkach.

Moim ulubionym pytaniem jest to, w którym w ciągu czterech minut trzeba opowiedzieć historię swojego życia. Komuś kto ma za sobą dwadzieścia lat życia pewnie uda się to zrobić, ale dla kogoś kto ma lat 50, 60, 70, kogoś kto ma wiele wspomnień, wiele rozczarowań, wiele ważnych momentów odpowiedź już nie będzie tak prosta.

Mi osobiście w Tych pytaniach najbardziej podoba się ta ich nieoczywistość. To, że nawet jeśli ktoś jest w związku już bardzo długo lub nawet od lat jest w małżeństwie, to na pewno nie zna odpowiedzi swojego partnera, partnerki żony lub męża na wszystkie pytania. Ja na przykład nie wiem jakie jest najcenniejsze wspomnienie Mateusza. Nie wiem też za co jest najbardziej wdzięczny w swoim życiu.

Może warto zadać te pytania bliskiej nam osobie. Nie dla eksperymentu, ale dla lepszego poznania się, dla otworzenia się na siebie, dla zbudowania wzajemnego zaufania, dla pogłębienia swoich uczuć.

Pytania bez problemu znajdziecie w wielu artykułach i na wielu forach, które krążą po Internecie. Ale jeśli jesteście ich ciekawi, a nie chce Wam się ich googlować to wrzuciłam je wszystkie w plik pdf. Możecie je zobaczyć klikając w obrazek poniżej.

36 pytań

 

Zapisz